Mieliśmy przyjemność porozmawiać z Chadem Butlerem z zespołu rockowego Switchfoot. Pochodzący z San Diego w Kalifornii, Switchfoot składa się z Jona Foremana (wokal, gitara), Tima Foremana (gitara basowa, chórki), Chada Butlera (perkusja), Jerome'a Fontamillasa (gitara, klawisze, chórki) i Drewa Shirley'ego (gitara).
Switchfoot zyskał popularność po włączeniu czterech ich utworów do filmu z 2002 roku A Walk to Remember. To uznanie doprowadziło do ich debiutu w dużej wytwórni, The Beautiful Letdown, który został wydany w 2003 roku. Sprzedano ponad 2,6 miliona egzemplarzy i wydał najlepiej znane single zespołu, „Meant to Live” i „Dare You to Move”.
Przed rozstaniem z wytwórnią, Foreman ogłosił w blogu MySpace z 17 marca 2007 roku, że Switchfoot rozpoczął przedprodukcję nowego albumu, mówiąc, że „nowa płyta SF jest w toku”. Później, 12 października 2007 roku, Foreman ogłosił również, że zespół rozpoczął budowę własnego studia w swoim rodzinnym mieście San Diego. Zostało ono ukończone wiosną 2008 roku, a zespół rozpoczął nagrywanie następcy albumu z 2006 roku Oh! Gravity.
Glenn: Więc, Chad... właśnie wróciliście z trasy. Jak poszło?
Chad: Niesamowicie! Po raz pierwszy pojechaliśmy do Ameryki Środkowej, do Gwatemali i Kostaryki. Wspaniali ludzie śpiewający na koncertach i świetne fale też! Nie możemy się doczekać, żeby tam wrócić...
Glenn: Ile miesięcy w roku jesteście w trasie?
Chad: 12 naprawdę... zazwyczaj wyjeżdżamy na kilka tygodni, potem wracamy na kilka i pracujemy nad muzyką. Ciągle nagrywamy pomiędzy koncertami, to trzyma nas w gotowości i pozwala wypróbowywać nowe utwory w trasie.
Glenn: Jaką ekipę koncertową macie?
Chad: To naprawdę wielcy ludzie, na pewno linebackerzy! Dbają o nasze bezpieczeństwo i strojenie!
Glenn: Z jakim sprzętem FOH
Chad: Yamaha PM5D myślę, ale nasz człowiek FOH Ryan Nichols jest naszą tajną bronią… jest najlepszy, jaki istnieje.
Glenn: Wasz album “The Beautiful Letdown“ zdobył podwójną platynę. Czy to wywarło presję na nowy album, aby podnieść poprzeczkę?
Chad: Patrzenie na liczby może doprowadzić do szaleństwa, staramy się zostawić to ludziom w garniturach. Dla mnie muzyka to komunikacja, prowadzenie dialogu przez piosenki to coś, co naprawdę mnie motywuje. Jestem wdzięczny, że tworzymy najlepszą muzykę naszego życia. Sztuka i handel to trudne skrzyżowanie, ale celem dla nas zawsze była uczciwa muzyka.
Glenn: Jesteście znani z wysokiej jakości pisania piosenek. Jak zwykle wygląda proces? Czy pisanie piosenek jest dość kooperatywne?
Chad: Jon zazwyczaj przynosi nam pomysł na gitarze akustycznej, a jeśli jest to pomysł, który rezonuje z nami wszystkimi, rozwijamy go w coś większego. Zadziwiające dla mnie w muzyce jest to, że najbardziej osobiste piosenki stają się najbardziej uniwersalne. Piosenka napisana o 3 nad ranem, próbując zrozumieć sens życia, może przemierzyć świat, a ludzie śpiewają ją razem z nami w Gwatemali!!?
Glenn: Właśnie skończyliście budować nowe studio i nagraliście tam nowy album. Jak wygląda konfiguracja?
Chad: Żyjemy naszym marzeniem teraz, w końcu mamy własne miejsce do prób i nagrywania. To prosty budynek, który przekształciliśmy w pokój nagrań, ale celem było stworzenie świetnego albumu, będąc w domu tak często, jak to możliwe (a nie budowanie super profesjonalnego studia).
Glenn: Jak podeszliście do budowy i projektowania akustyki pomieszczenia?
Chad: Zasadniczo podzieliliśmy przestrzeń na dobrze rozmiarowany pokój kontrolny i dużą przestrzeń nagraniową z 18-stopowymi sufitami. Tam, gdzie to możliwe, przesunęliśmy niektóre ściany pod kątem i staraliśmy się używać drewnianych paneli na wielu ścianach. Nasz pokój kontrolny był najtrudniejszą częścią, ponieważ miał niski sufit, betonowe podłogi i jedną betonową ścianę. Budowaliśmy w tej przestrzeni jak najekonomiczniej, zostawiając otwarte belki sufitowe i tylko barwiąc betonowe podłogi. Nie wiedząc naprawdę, jak będzie brzmiało pomieszczenie, zdecydowaliśmy się na modułowe rozwiązanie akustyczne GIK, używając GIK Tri-Traps w rogach, 244 Bass Traps i 242 Acoustic Panels. Bryan Pape
Glenn: Jakie są zalety i wady pracy we własnej przestrzeni w porównaniu z miejscem komercyjnym?
Chad: Zalety to powrót z trasy i możliwość wejścia i naciśnięcia nagrywania, wszystko jest tam, gdzie je zostawiłeś. Wady to wynoszenie śmieci i brak kawy.
Glenn: Czy przy takich warunkach akustycznych w pomieszczeniu jest to inspirujące miejsce do pracy?
Chad: Naprawdę lubię wygląd paneli, wybraliśmy czarne i wygląda to jak nowoczesna instalacja artystyczna na temat przestrzeni negatywnej.
Glenn: Switchfoot jest natychmiast rozpoznawalne dzięki potężnym dźwiękom gitar, masywnym bębnom i charakterystycznemu wokalowi Jona. Jaka jest najważniejsza część uzyskiwania tych dźwięków?
Chad: Zawsze staraliśmy się uchwycić energię na żywo, którą czujemy na scenie. To jest trudne, ale pozostawienie rzeczy luźnych pomaga, a utrzymanie ludzkiego elementu w występie jest ważne.
Glenn: Masz jakiś sprzęt, bez którego nie możesz żyć?
Chad: Moja werbla z mosiądzu Tama.
Glenn: Jaką radę dałbyś nowym zespołom, które próbują wejść na rynek?
Chad: Cieszcie się każdą chwilą tworzenia muzyki, cieszcie się sobą nawzajem. Życie jest krótkie, żyjcie dobrze!
Aby uzyskać najnowsze wiadomości o zespole, odwiedź oficjalną stronę Switchfoot.



Share:
Wywiad z Bobem Ebelingiem
Studium przypadku dotyczące konfiguracji pokoju